sobota, 2 lipca 2016

Zamaszyście wystylizowana: TIRED of boring clothes!

Witajcie,

Wraz z moim urlopem kończą się dni deszczu i szarówy - no cóż - przywykłam, że moje wolne jest równoznaczne z deszczami, burzami, chmurami i ogólnym depresjonizmem atmosferycznym. No ale, to, że jest taka pogoda, to nie znaczy, że mam mieć zrąbany humor! Nie! Jak panuje pogoda niesprzyjająca goliźnie ja wówczas opracowuję plan zawładnięcia światem, no i plan na letnie outfity.

Skoro dni szarówy dobiegają końca, chciałam zaproponować Wam inspirację w postaci mojej wersji miejskiej nonszalancji. 

TIRED OF BORING CLOTHES!


Było ciepłe lato, choć czasem padało. Ale nie tamtego dnia! Więc postanowiłam przywdziać:



snapback - Obey
t-shirt - New Yorker Fishbone
szorty - dawno dawno temu przecena New Yorker
sneakersy - house
okulary - New Yorker


Zainspirowana dość sporym w modzie streetwearowej akcentem badży (przypinek) na ubraniach, postanowiłam, że i ja pójdę z nurtem faszyn i ozdobiłam swoje shorty pinami, które niegdyś dostałam przy zakupie bucików Vansa ;). Jak wyszło?

Oczywiście na upały oprócz letniej stylówki must have, to: duuuuuuużo wody, najlepiej z cytrynka, częste zaglądanie do cienia i nakrycie głowy. Uważajcie na siebie!

Macie jakieś sposoby na radzenie sobie z upałami? Moim najskuteczniejszym sposobem jest ucieczka nad morze, no ale skoro nie zawsze jest to nam dane, to co możemy jeszcze zdziałać? Czekam na Wasze komentarze!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Zamaszyście Podpisana , Blogger