poniedziałek, 27 czerwca 2016

Na szczycie. Moja mantra w drodze po sukces.



Nasze możliwości, to zakres większy niż morza, czy oceany. Większy niż to co powinniśmy. Nasze możliwości, to nic innego jak zapas naszej motywacji do podejmowania działań. To jest to, co chcemy. Nie to co wymaga od nas rodzina, wymagają przyjaciele, szef, współpracownicy.
Polepiony
Jak to jeden z moich ulubionych artystów – Fisz- nawijał: składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem. Tak to właśnie jest, każdy z nas ma te dobre duchy na prawym ramieniu i demony demotywacji na lewym. Mój sposób, to budząc się rano powtarzać jak mantrę:
Mogę wszystko
W 90% przypadków mam rację. Pozostałe 10, to te przyjemne łaskotki, które sprawiają, że chce mi się podnosić tę rękawicę z ziemi i podejmować codzienną walkę. Przeszkody, pułapki i zawiłe schody, to najprzyjemniejsza część sukcesu.
Wszyscy jesteśmy ludźmi
Ludźmi, którym się nie chce. Którzy też czasami potrzebują odpocząć. Należy nam się. Ale wiecie co jeszcze należy? Należy pamiętać, że im dłużej odpoczywamy, tym mniej czasu nam zostaje na spełnianie marzeń. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Jesteśmy częścią czegoś większego. Od nas samych zależy, czy wyjdziemy przed szereg tego peletonu, czy będziemy tkwili pośród tłumu z przekonaniem – nie dam rady, to nie dla mnie.
Dasz radę
Wiesz? To co tkwi w Twojej głowie, to tylko wytwór TWOJEJ imaginacji. Pobaw się wyobraźnią i zobacz siebie na szczycie. Ja tak robię – mega przyjemne uczucie. Właśnie to uczucie pozwala mi wbijać się w rutynę życia i robić to w sposób nietuzinkowy. Przełamywać schematy niestereotypowymi działaniami. To właśnie moja definicja sukcesu:

Być z siebie na tyle zadowolonym, by czuć to mrowiące uczucie niedosytu.

Dzięki niemu mogę wszystko.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Zamaszyście Podpisana , Blogger